REKLAMA

AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Po wakacjach ruszy system opłat za śmieci od zużycia wody? Burmistrz Jacek Orych uzasadnia jego wdrożenie (wideo)

Miasto

Temat naliczania opłat za śmieci nie został zamknięty. Po ponad roku od spotkania z mieszkańcami w tej sprawie, miasto proponuje powrót do tematu. Do radnych wpłynęły projekty uchwał dotyczące zmiany metody naliczania opłaty za śmieci. Czy tym razem uda się wdrożyć system naliczania opłat od zużytej wody? Burmistrz Jacek Orych zamieścił obszerne uzasadnienie wdrożenia nowego systemu opłat za śmieci, które prawie w całości prezentujemy.

REKLAMA

Ponad rok temu odbyła się wielka debata z mieszkańcami w sprawie naliczania opłat za śmieci. Spotkanie odbyło się 20 marca w sali widowiskowo-sportowej imienia Bożeny Markiewicz przy ul. Dużej. Była okazja do rozmowy na temat przyjętych przez miasto rozwiązań.

- Mam też nadzieję, że będziemy mogli rozwiać przynajmniej część Państwa wątpliwości – podkreślał wtedy burmistrz Jacek Orych. Zobacz transmisję z całego spotkania:

Jednak przyjęte bez aprobaty mieszkańców rozwiązania zakwestionowała również Regionalna Izba Obrachunkowa. W efekcie płacimy 32 zł od osoby w przypadku wybrania opcji z segregacją śmieci. Jest to jedna z najwyższych opłat w Polsce. Ale system jest nieskuteczny również dla budżetu miejskiego, gdyż do usługi wywozu śmieci, miasto musi dopłacać.

„Nie godzę się, by osoby, które są uczciwie w systemie śmieciowym (czyli podały prawdę w deklaracji śmieciowej i zgłosiły faktyczną liczbę osób, jakie mieszkają w danym domu), płaciły za tych nieuczciwych, którzy – nie boję się tego słowa – kłamią w deklaracji i zaniżają świadomie liczbę domowników. Płacimy (i to niestety bardzo dużo) za te osoby my – którzy uczciwie deklarujemy prawdziwe dane. Tymczasem śmieci nie ubywa – wręcz lawinowo przybywa” – tłumaczy burmistrz Jacek Orych.

Dlatego wraca temat zmiany systemu naliczania opłaty za śmieci w powiązaniu z wodą. Burmistrz Jacek Orych, po raz kolejny w tym roku (wcześniejsze plany pokrzyżowała epidemia), złożył komplet projektów uchwał do Rady Miasta celem przyjęcia zmian, który spowodują, że po wakacjach (jak uchwały się uprawomocnią) za śmieci będziemy płacili w zależności do ilości zużytej wody w gospodarstwie domowym.

Jak burmistrz Jacek Orych tłumaczy przejście na nowy system naliczania opat za śmieci?

„Kilka słów historii - pierwszą próbę, jak zapewne Państwo pamiętają, podjęliśmy w zeszłym roku. Wtedy zaczęła się plaga znaczących, a nawet bardzo znaczących podwyżek cen za usługi odbioru i utylizacji śmieci z gmin. Byliśmy jednym z pierwszych miast, w których się to zdarzyło. W naszym przypadku firma wypowiedziała umowę, która miała obowiązywać jeszcze przez kilka miesięcy. Przed zerwaniem przez firmę umowy płaciliśmy ponad 300 tys. zł miesięcznie. Po przetargu, gdzie wystartowały tylko 2 firmy, najtańsza oferta (nomen omen tej samej firmy) opiewała na ponad 1.300.000 miesięcznie. Skutkowało to dużą podwyżką. Do dziś płacimy od osoby stawkę 32 zł za śmieci posegregowane. Wtedy Marki stały się gminą, w której stawka za śmieci była jedną z najwyższych w Polsce. Nikt nie wierzył (albo mało kto), że ta tendencja będzie postępować błyskawicznie. I tak się właśnie stało. Lawina podwyżek przeszła przez cały kraj. Dziś nasza stawka - zabrzmi to paradoksalnie - nie jest już szokująca w zestawieniu z innymi gminami, gdzie od osoby płaci się powyżej lub w okolicach 32 zł. Dla przykładu - Góra Kalwaria 33,86 zł, Łomianki 33,80 zł, Izabelin 33 zł, Józefów 33,86 zł, Dąbrówka 33 zł. Radzymin 32 zł, Kobyłka 32 zł, Zielonka 29 zł, Nieporęt 29 zł, Stare Babice 29 zł, Wołomin 26,50 zł.

Przepisy dotyczące śmieci mówią jasno – system musi się bilansować, czyli, tyle ile zapłacą mieszkańcy, musi starczyć, by pokryć stawki za usługę odbioru i utylizacji śmieci. Tyle teorii. Bo nie wystarcza. W praktyce dopłaciliśmy w samym 2019 roku 4.336.863 zł. A w tym roku szacujemy że będzie to kwota około 7.000.000 zł przy realizacji wpłat na obecnym poziomie.

Z czego to wynika? Opłaty są skalkulowane właśnie tak, by system się bilansował. Owszem jest sporo przypadków, że mimo iż mamy deklarację prawidłowo wypisaną co do liczby osób opłaty nie wypływają. Z różnych powodów - od zapominalstwa po trudności finansowe. Takie sytuacje monitorujemy, jesteśmy w stanie egzekwować (od osób, które świadomie nie płacą) lub pomagać: przez umorzenia, odroczenia, rozłożenia na raty itp. w przypadkach, gdy ktoś ma problemy finansowe. Miasto jest też od tego, by pomagać w granicach prawa swoim mieszkańcom.

Problem – o którym pisałem na wstępie i o którym mówimy do ponad roku - są osoby, które nie są w systemie. Za te osoby my wszyscy płacimy miliony ze wspólnych pieniędzy. Te pieniądze mogły być wykorzystane na inne cele, przeważnie inwestycyjne, których nam wszystkim brakuje: drogi, oświetlenie i tak dalej. Długo można byłoby wymieniać...

Kilka liczb, które pokazują skalę problemu:

Rok 2018 osoby w systemie 34.283 osoby; waga śmieci 12.931,948 ton

Rok 2109 osoby w systemie 34.837 osoby; waga śmieci 13.951,928 ton

Rok 2020 osoby w systemie 35.467 osoby; waga śmieci 15.124,991 ton (szacunek na koniec roku)

Wszyscy widzimy, jak dynamicznie, jak szybko i w ilu miejscach powstają nowe osiedla (duże i małe). Szacujemy, że obecnie buduje się grubo ponad 4.000 mieszkań – przyjmujemy statystyczne 3 osoby na mieszkanie. To daje ponad 12.000 nowych mieszkańców. Ta tendencja od kilku lat się nie zmniejsza. Więc proszę sobie policzyć. W roku 2018/2019 do systemu doszło 554 osoby, a 2019/2020 - 630.!

Serio? Samych meldunków rocznie mamy ponad 1.600-1.900. Szacujemy, że w Markach mieszka około 43.000-45.000 osób, a może więcej. Weźmy szkoły i liczby klas pierwszych, które co roku uruchamiamy.

Łatwo policzyć, że w systemie brakuje przynajmniej 8.000-10.000 osób. Licząc bardzo ogólnie mówimy o 320.000 zł miesięcznie, czyli prawie 4.000.000 zł rocznie.

I to jest właśnie TA kwota, którą wspólnie za osoby nieuczciwe wszyscy płacimy. A śmieci – jak Państwo widzą - nie ubywa. Wręcz przeciwnie, mówimy przynajmniej o 20% dynamice. Za to trzeba będzie zapłacić. Rynek śmieciowy, mimo zapowiedzi zmian, nie zmienił się – dalej jest drogo i nie widać perspektywy, kiedy będzie taniej. Ani rząd, ani parlament nie zrobili nic w kierunku zmniejszenia opłat za śmieci. Mało tego, nie zdążyli nawet wprowadzić przepisów przenoszących część kosztów za gospodarowanie odpadami na producentów opakowań, chociaż byli do tego zobowiązani przez Komisję Europejską do 5 lipca br.

Tak, zmieniła się ustawa – dzięki niej będzie łatwiej ustalić zasady naliczania śmieci od wody. Ustawa zniosła też podział na śmieci segregowane i niesegregowane. To znaczy, że wszyscy będziemy oddawali śmieci posegregowane. W przeciwnym wypadku – zgodnie z przepisami ustawy - stawka za śmieci będzie wyższa nawet 4x. W Markach przyjęliśmy tę „sankcję” na niższym poziomie. W przypadku stwierdzenie braku segregacji śmieci stawka będzie około 2,5x wyższa. Ale tu mówimy o indywidualnych przypadkach – nie chcę się o tym rozpisywać.

Wracając do metody naliczania za śmieci. Czemu od zużytej wody? Miasta mogą wprowadzić tylko jeden z 4 sposobów liczenia. Od osoby – jak jest obecnie, od metrażu mieszkania, od gospodarstwa domowego i właśnie od wody. Żadna z metod w mojej ocenie jak i ekspertów nie jest sprawiedliwa, ale prawo tylko takie przewiduje. Oczywiście najbardziej uczciwa byłaby od ilości kilogramów, jakie produkujemy i stawka za kilogram śmieci – niestety rząd nie przewiduje takiego rozwiązania. Powodów jest kilka. Główny taki, że śmieci wrócą do lasów – co niestety – nie jest takie oczywiste, bo śmieci w lasach nadal są, no może w mniejszej skali niż kiedyś. Wracając do możliwości, jakie mamy: tylko system od wody jest w stanie mieć wszystkie osoby w systemie, i jest w miarę (podkreślam to słowo, bo żaden system nie jest dobry) miarodajny. I najważniejsze, wyklucza oszustów, którzy powodują, że dopłacamy. Z podobnego założenia wychodzi coraz więcej gmin w Polsce. Jeszcze rok temu tych gmin było dosłownie kilka, my byliśmy jedną z pierwszych (wraz z Radzyminem), gdzie chcieliśmy ten system zmienić. Niestety, ówczesne przepisy spowodowały, że uchwała została uchylona.

Czekając na zmianę przepisów, szykowaliśmy nowe rozwiązania. Ówczesne dyskusje dały duży materiał, dzięki któremu - chcąc wykluczyć problemy np. z podlewaniem ogródków, napełnianiem basenów i innych elementów związanych np. z podlicznikami - przyjęliśmy rozwiązania, gdzie to mieszkaniec będzie wskazywał okres, na podstawie którego będzie naliczana stawka. O tym za chwilę.

Obecnie wiele gmin pracuje nad zmianami właśnie na system „wodny”. Główny powód wszędzie jest ten sam – uczciwość mieszkańców. W zeszłym tygodniu ten system wprowadził Wołomin, częściowo obowiązuje w Radzyminie, pracują nad tym Warszawa, Podkowa Leśna, Darłowo. Znam wiele gmin, które analizują takie zmiany

Od momentu podwyżki stawki za śmieci spotykam się wieloma komentarzami mówiącymi o tym, że trzeba jak najszybciej przejść na wodę. To pokazuje, że świadomość tego problemu jest coraz wyższa wśród naszych mieszkańców. Pamiętam te burzliwe rozmowy, w internecie i na spotkaniu ogólnym. Nagranie z tego spotkania można znaleźć w sieci. Mimo gorącej atmosfery było tam wiele rzeczy merytorycznych. Emocje wynikały po części z szoku (ceny poszybowały) oraz ogromnej niewiedzy na temat przepisów. Przez rok ta wiedza u mieszkańców wzrosła. Oczywiście, spodziewam się również gorącej dyskusji i teraz, głosów i komentarzy typu: „co mają śmieci do wody”, „co za debil to wymyślił”, „czemu jest tak drogo i czemu mamy najdroższe śmieci w Polsce” – nie mamy, choć to żadne pocieszenie.

Mam nadzieję, że samo przejście na nowy system (któremu towarzyszyć będzie szeroka kampania informacyjna, infografiki, artykuły w gazetach, materiał filmowy i tak dalej), pozwoli, by temat – wraz z procedurą składania nowych deklaracji - przeszedł w miarę płynnie.

Kilka informacji jak będzie nowy system wyglądał:

Stawka wyniesie (jak przyjmie ją rada) 11,22 zł za 1 metr sześcienny wody (wskazanie z wodomierza głównego) i NIE BĘDZIE już mnożona przez liczbę osób znajdujących się w gospodarstwie. Mieszkaniec Marek otrzyma informację od przedsiębiorstwa wodociągowego o wszystkich fakturach za 2019 r. wraz z ilością zużytej wody w danym okresie. Na tej podstawie wybierze najkorzystniejszy dla siebie okres (obejmujący minimum 81 dni) i złoży nową deklarację śmieciową.

Wyciąg z uchwały: Ilość zużytej wody z danej nieruchomości będąca podstawą ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi stanowi opomiarowane średnie zużycie wody z nieruchomości, z wybranych przez właściciela nieruchomości kolejnych okresów rozliczeniowych obejmujących co najmniej 81 dni z roku kalendarzowego poprzedzającego rok uiszczenia opłaty, ustalone w oparciu o odczyt z wodomierza głównego, a obliczone w oparciu o następujący wzór:

Z=(W:O)x30,42 gdzie poszczególne symbole oznaczają,

Z – ilość zużytej wody z nieruchomości [m3],

W – suma zużytej wody z wybranych przez właściciela nieruchomości kolejnych okresów rozliczeniowych [m3],

O – suma liczby dni zużycia wody wynikających z wybranych przez właściciela nieruchomości kolejnych okresów rozliczeniowych,

30,42 – średnia liczba dni w miesiącu w roku kalendarzowym (365 dni : 12 miesięcy = 30,42).

Przykładowo jak policzyć stawkę (może wydać się to skomplikowane, ale spokojnie będzie dokładna instrukcja):

1. Jan Marecki i jego rodzina (w sumie 3 osoby) otrzymują od Wodociągu Mareckiego zestawienie faktur z 2019 r. z ilością zużytej wody w danym okresie.

2. Z zestawienia wynika, że nasz mieszkaniec zanotował najmniejsze zużycie wody od 25 stycznia do 26 kwietnia. W tym czasie (obejmującym trzy kolejne okresy liczące minimum 81 dni) otrzymał trzy faktury. Wynika z nich, że zużył odpowiednio 7,0 m., 7,7 m. oraz 8,2 m. sześc. wody.

3. Jan Marecki sumuje zużycie wody. W wybranym przez niego okresie zużycie wyniosło 22,9 m. sześc.

4. Mieszkaniec sprawdza liczbę dni, z których pochodzą dane o zużyciu (od 25 stycznia do 26 kwietnia). Wychodzi łącznie 92 dni. Teraz dzieli zsumowane zużycie wody w tym okresie (22,9 m. sześc.) przez liczbę dni (92), by uzyskać średnią dzienną zużycia wody. Wynik to 0,2489130434782609 m. sześć. (ten wynik potrzebujemy w całości). Następnie mnoży otrzymaną liczbę przez 30,42 (czyli średnią liczbę dni w miesiącu).

5. Z tak przeprowadzonych działań wynika, że średnie zużycie miesięczne wynosi 7,57 m. sześć. (wynik podajemy do dwóch miejsc po przecinku, nie należy go zaokrąglać). Powyższy wynik mnoży razy stawkę, czyli 11,22 zł. Miesięczna opłata Jana Mareckiego wynosi zatem 84,93 zł (tu również wynik podajemy do dwóch miejsc po przecinku, nie należy go zaokrąglać)

Zatem do końca roku Państwo Mareccy co miesiąc za śmieci będą płacili 84,93 zł. W 2021 roku, jak dostaną zestawienie z Wodociągu Mareckiego za rok 2020, powtórzą procedurę.

Nie chcę się rozpisywać o szczegółach. Wiem, że będą pytania, a raczej setki i dziesiątki. Najczęstsze problemy mamy opracowane, te najtrudniejsze będziemy rozstrzygać z zainteresowanymi osobami indywidualnie.

Chyba tyle, wyszło dużo. Temat z gatunku trudny, ale konieczny. Jeśli czerwcową uchwałę Rady Miasta zaakceptują organy nadzoru, ciężar kosztów wywozu i zagospodarowania odpadów poniosą także ci, którzy do tej pory unikali tych opłat.

Na koniec coś, co pisałem wielokrotnie: Niech w końcu każdy płaci za siebie!”

Źródło: FB.com/BurmistrzMarek/

REKLAMA

Redakcja .

Udostępnij:


Komentarze

Wojtek
A co z osobami które maja własne ujęcie wody i są podłączone do kanalizacji? Nie maja licznika wody a ścieki opłacają ryczałtem. Troska włodarzy o smieci jest ogromna, wystarczy przejść się po Markach i zauważyć calkowity brak koszy przy chodnikach i ulicach. Wręcz zachęcają przez ich brak do śmiecenia

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

6
Poniedziałek
Lipiec 2020
Lipiec
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
12
imieniny:
Dominiki, Jaropełka, Łucji

REKLAMA