REKLAMA

AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Spór o rozbudowę układu komunikacyjnego wokół Małachowskiego

Miasto

Układ komunikacyjny osiedla przy ul. Małachowskiego stał się bardzo problematyczny szczególnie po powstaniu dwóch marketów spożywczych przy tej ulicy. Są problemy z wyjazdem i wjazdem, dlatego miasto postanowiło rozbudować sieć dojazdową, aby usprawnić ruch w tym rejonie. Jedna część mieszkańców doszukuje się złych intencji władz miasta.

REKLAMA

W ostatnim czasie udało się, po długim okresie starań, rozpocząć prace planistyczne dotyczące wybudowania prawoskrętu z ul Małachowskiego w stronę Warszawy. Obecnie w opracowaniu jest także projekt tej inwestycji, a realizacja to zapewne okres najbliższych 2-3 lat. Jednak to tylko częściowe usprawnienie. Dlatego miasto zaprezentowało kolejną koncepcję, która docelowo ma zlikwidować korki na tym obszarze. Jest to modernizacja istniejącej od niedawna drogi z betonowych płyt, która również wyprowadzałaby ruch z tego rejonu mniej więcej na wysokości nowo budowanego osiedla na niemal 60 mieszkań (Lisia Aleja) i zakończona tylko prawoskrętem w al. Piłsudskiego (bez możliwości wyjazdu w stronę Strugi i lewoskrętu/wjazdu z wschodniej nitki Piłsudskiego).

Kolejnym rozwiązaniem jest droga wzdłuż ogrodzeń firmy Tchibo, Piekarni Szwajcarskiej, hurtowni Zino do ul. Zakątek i dalej biegnąca po obecnym śladzie do Okólnej.

Jednak mieszkańcy osiedla Lisi Jar wyrazili sprzeciw co do przebiegu opisanej wyżej drogi podnosząc argumenty uciążliwości drogi w postaci spalin i hałasu oraz konieczności wycięcia drzew pod tę inwestycję i prawdopodobnego zniszczenia terenu rekreacyjnego. Mieszkańcy proponowali wariant, który też był rozważany, który niejako przedłuża ul. Małachowskiego przez zagospodarowaną działkę będącą od lat własnością firmy Tchibo. Pod koniec spotkania ustalono, że do urzędu miasta zostanie złożone oficjalne pismo w tej sprawie od mieszkańców.

Burmistrz Jacek Orych w trakcie spotkania wyraził oczekiwanie „że pod tym pismem podpiszą się mieszkańcy całego rejonu ulicy Małachowskiego (gdzie mieszka i korzysta z drogi obecnie kilka tysięcy osób), a nie jednego tylko osiedla, obok którego droga będzie przebiegać najbliżej.”

Spotkanie miało merytoryczny charakter, jednak to co zburzyło spokój obu stron, działo się później w internecie. Burmistrzowi Jackowi Orychowi zarzucono realizację własnych interesów, co w swoim wpisie na portalu społecznościowym Fecebook skrupulatnie zdementował, pisząc:

Czytam jakobym miał budować fabrykę przy Lisim Jarze albo miał się zgodzić na budowę takowej.

Czytam, że zgodziłem się na wycinkę Dębowego Lasu, lub sam (miasto chce go wyciąć!!!)

Czytam, że miasto wspiera tylko przedsiębiorców i deweloperów zapominając o mieszkańcach itd.”

Burmistrz postanowił odnieść się do zarzutów publicznie:

„1.Tak, miedzy fabryką Tchibo a osiedlem Lisi Jar znajduje się prywatny obszar przeznaczony pod przemysł (kolor fioletowy na mapie). I nie jest to temat nowy. Plan miejscowy dopuszczający zabudowę przemysłową w tym rejonie obowiązuje od 2002 roku. W zeszłym roku działka ta zmieniła właściciela (wcześniej również nie należała do miasta). Tak, miasto miało możliwość skorzystania z prawa pierwokupu tej nieruchomości. Czemu z  niego nie skorzystało? Z braku środków na jej zakup i braku możliwości jej zagospodarowania zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Kwota transakcji opiewała na ponad 2.5 mln zł. Możliwości finansowe miasta w zakresie wykupu gruntów pod drogi to około 2 mln zł rocznie z przeznaczeniem na obszar całych Marek. A zaległości w tym temacie względem mieszkańców, którzy przekazali swoje nieruchomości pod drogi, sięgają jeszcze lat 90. ubiegłego  wieku. Wiele ulic na terenie naszego miasta nie może być zmodernizowanych właśnie ze względu na braki własności miasta do całości pasa drogowego.

2. Nie, burmistrz nie buduje, ani nie wydał zgody na budowę fabryki przy Lisim Jarze. Z naszej obecnej wiedzy wynika, że właściciel tego terenu planuje postawienie hali. Jakiej? Nie wiem, czy będzie to magazyn, czy produkcja, czy cokolwiek innego. Teren pozwala na postawienie dużego obiektu na kilka tys. m2 Kiedy? Tego nie wiemy. Wydawanie pozwoleń na budowę nie leży w kompetencji samorządu gminnego – jest to zadaniem władz powiatu wołomińskiego. Podobnie było z halami przy ul. Okólnej – tam też rzekomo burmistrz miał wyrazić zgodę i ściągnąć te hale do Marek, przez które samochody ciężarowe zakorkują aleję Piłsudskiego od Słonecznej aż do M1. Tak straszyła wówczas mieszkańców opozycja. A jak jest w rzeczywistości – sami Państwo obserwujecie na co dzień.

3. Nie, burmistrz nie decydował o tym, że obszar przemysłowy graniczy w tym rejonie z terenem mieszkaniowym. Taki układ funkcjonuje w studium i miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego od dziesięcioleci. Najpierw powstały fabryki przy Słonecznej i Okólnej, a dopiero później wybudowano osiedla przy Małachowskiego i Słonecznej.

4. Nie, miasto nie dba tylko o przedsiębiorców. Tak usłyszałem na spotkaniu, że dla miasta liczą się tylko przedsiębiorcy. Jako burmistrz muszę dbać o wszystkich, i o przedsiębiorców, i o mieszkańców osiedla Lis Jar, Kwitnącego Osiedla, wysokiego (12 piętrowego) budynku JW. i o nowych mieszkańców Lisiej Alei (obecnie w budowie), i mieszkańców nowej, potężnej inwestycji, która w przeciągu 2-3 lat powstanie właśnie na końcu ulicy Małachowskiego – bloku, który może mieć do 8 kondygnacji nawet na około 500 mieszkań. A patrząc ciut dalej – ale tylko ciut, na ul. Słonecznej muszę w niedługim czasie zadbać również o mieszkańców nowego wielkiego osiedla będącego na ukończeniu na styku Promiennej i Słonecznej oraz kolejnego planowego, niemal identycznego budynku. Mówimy tu o kolejnych kilkuset lub (co bardziej prawdopodobnie) kilku tysiącach nowych mieszkańców. I wszystko to rejon Szkoły Podstawowej nr 4 (a już we wrześniu uruchamiamy co najmniej 7 klas pierwszych – o tym też niedługo szerzej napiszę, bo i o oświatę muszę dbać). Jak powiedziała jedna z Pań uczestniczących w spotkaniu (za co dziękuję i mam nadzieję, że nie był to sarkazm ????): „ciężki pana los”. Tak, ale taka jest specyfika pracy samorządowca i godziłem się na nią startując w wyborach. Rozumiem, że każdy patrzy na to, co jest dla niego najbliższe, ale ja jako burmistrz muszę patrzeć dużo szerzej, biorąc pod uwagę kompleksowe plany rozwoju wszystkich obszarów miasta.

5. Nie, droga przez teren Tchibo nie rozwiąże wszystkich problemów komunikacyjnych. Dlaczego do opracowania projektu nie został wybrany wariant przejazdu przez Tchibo? Może się wydawać, że z ekonomicznego, odległościowego (pewne i społecznego) punktu widzenia jest to lepsze rozwiązanie. Suche analizy o tym mówią, że sama budowa tego wariantu jest lepsza. Spójrzmy jednak na docelowe wykorzystanie tego rozwiązania w połączeniu z ulicą Słoneczną i skrzyżowaniem z ulicą Promienną. Biorąc pod uwagę liczbę samochodów, które obecnie wyjeżdżają i wracają na ul. Małachowskiego plus samochody przyszłych mieszkańców nowych osiedli z Małachowskiego i Słonecznej (ok. tysiąc nowych mieszkań), a także fakt, że Słoneczna jest jedyną drogą dojazdową do największej strefy przemysłowej w Markach, spowoduje, że nowe skrzyżowanie będzie kompletnie niewydolne i wszyscy chcący włączyć się do ruchu z Małachowskiego lub Promiennej utkną w korku do wyjazdu na Piłsudskiego, a przede wszystkim wszyscy utkną w korku do wjazdu z Piłsudskiego w Słoneczną. Do samego Tchibo dziennie przyjeżdża kilkadziesiąt samochodów ciężarowych. Ta nowa droga w tym wariancie byłaby przecież też dojazdem do Tchibo. Przypomnę o terenie przemysłowym między Tchibo a os Lisi Jar.

Reasumując – społecznie i odległościowo – to rozwiązanie się broni, ale ze względu na efekt komunikacyjny już niestety nie. I to jest główny powód.

6. Nie, burmistrz nie zgodził się na wycięcie lasu. W internetowych komentarzach przekonują Państwo, że żeby wybudować drogę do Okólnej trzeba będzie wyciąć las. Jest to nieprawda. Droga poprowadzona zostanie przy granicy ogrodzeń Tchibo, Piekarni Szwajcarskiej, Zino. Faktycznie dojdzie przy tym do wycinki, ale mówimy tu o około 25 drzewach, w miejsce których zasadzone zostanie kilka razy więcej nowych. Wiem, każde drzewo jest cenne, ale nie zgadzam się z retoryką, że aby wybudować drogę, pod piłę pójdzie cały las między Lisim Jarem a Tchibo, Szwajcarską i Zino. Jest to nieprawda. Przy okazji, w pasie drogowym i dla inwestycji prowadzonych przez miasto, zgodę na wycinkę wydaje starostwo.”

Po spotkaniu została podjęta decyzja, że ponowiony będzie przetarg na projektowanie drogi – po śladzie tymczasowej drogi z płyt, gdyż to połączenie nie wzbudza  kontrowersji.

„Na chwilę obecną wstrzymuję prace nad projektowaniem drogi na tyłach obiektów przemysłowych.” – poinformował burmistrz.

 W planach jest zlecenie firmie zewnętrznej szczegółowe opracowanie obu wariantów (przez Tchibo i ul. Zakątek), docelowe konieczne szerokości, dokładny przebieg obu wariantów (nie kreska na mapie z Internetu), a co najważniejsze - analizy uwzględniające modele i natężenie ruchu w przyszłości, ewentualne inne rozwiązania. Planowane są także konsultacje społeczne.

Źródło: FB.com/BurmistrzMarek/

REKLAMA

Redakcja .

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

12
Sobota
Czerwiec 2021
Czerwiec
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
31
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
1234
imieniny:
Gwidona, Leonii, Niny

REKLAMA