REKLAMA

Blogi - Z perspektywy...

Radni (bez)radni
Z perspektywy...Różne myśli, mniej lub bardziej rozczochrane

Czy tak być musi?… czyli, w czym sęk?

2014-11-02 00:16:08

Przy różnych okazjach, również na naszym forum, przewija się wątek, że radni, czy też rada miasta to byt – niebyt, który w rzeczywistości nie ma żadnego znaczenia dla miasta. Kluczowy jest burmistrz.

Moim celem nie jest umniejszać roli burmistrza, bo jest to jednoosobowa, władza wykonawcza, zatem bardzo istotna, wręcz kluczowa dla prawidłowego funkcjonowania samorządu lokalnego.

Jednak z przytoczonym stwierdzeniem nt. rady zgodzić mi się jest ciężko, jako prawdą nadrzędną. No chyba, że ktoś ma na myśli sytuację w jakiejś konkretnej gminie, czy też mieście? Albo, że to baaardzooo duży skrót myślowy.

Chyba jednak warto wskazać więcej argumentów, że tak przynajmniej nie musi być – jeśli gdzieś jest. A wręcz nie powinno! Może zatem czas zmierzać do normalności i również w Markach zacząć patrzeć na sprawę przez okulary, które wyostrzą spojrzenie i przedstawią kwestię w szerszym świetle.

Przed nami już niedługo wybory samorządowe. To „chwila wyboru”, zarówno dla kandydatów, jak również mieszkańców. Wybór na burmistrza nie jest rzeczą mało ważną, ale chciałbym skupić uwagę na wyborze radnych.

Czy i jakie pytania można zadawać kandydatom? Co jest ważne, a co nie? Czy Rada Miasta rzeczywiście nie ma żadnego znaczenia dla prawidłowego funkcjonowania samorządu terytorialnego w gminie?

Żeby choć nakierować w stronę odpowiedzi na powyższe lub podobne im pytania, należy sięgnąć gdzieś „do źródła”. Warto uświadomić sobie zatem chyba kilka spraw, zanim dokonamy swoich wyborów.

A nóż, okaże się, że radni w następnej kadencji staną się bardziej (za)radni, a nie (bez)radni w odbiorze swoich wyborców?

I jeszcze jedno chciałbym przekazać zarówno kandydatom, jak również wyborcom…

Zanim jakikolwiek komitet wyborczy, po wprowadzeniu „wybrańców” do rady miasta zacznie realizować swoje obietnice, powinien zrealizować - wspólnie z innymi - JEDNĄ, PODSTAWOWĄ POWINNOŚĆ – i to bez względu na posiadane logo – czyli zmienić ustrój naszego miasta, aby samorząd lokalny mógł należycie realizować potrzeby mieszkańców. I wtedy radni będą mieli szansę stać się (za)radni i skutecznie realizować swoje programy wyborcze. A co mam na myśli, o tym dalej.

Zanim jednak przyjdzie czas na tezy, warto uświadomić sobie następujące kwestie, dotyczące samorządu lokalnego.

Obowiązująca od 17 października 1997 r. Konstytucja RP ustala w art. 15, że ustrój terytorialny Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia decentralizację władzy publicznej. Zasadniczy podział terytorialny państwa uwzględnia więzi społeczne, gospodarcze lub kulturowe i zapewnia jednostkom terytorialnym zdolność wykonywania zadań publicznych.  Dla mnie kluczowe jest, że zgodnie z art. 16, to ogół mieszkańców jednostek zasadniczego podziału terytorialnego stanowi z mocy prawa wspólnotę samorządową. Podstawową wspólnotą jest właśnie gmina – i dotyczy to również Marek.

Idea samorządu polega właśnie na tym, że wszyscy mieszkańcy danej gminy, z mocy prawa, tworzą zrzeszenie, posiadające osobowość prawną i wypełniające powierzone mu zadania.

Do zadań gminy należy przede wszystkim zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty. Do zadań własnych gminy zaliczyć należy sprawy z zakresu:
a) infrastruktury technicznej gminy (np.: gminne drogi, ulice, place, kanalizacja, komunalne budownictwo mieszkaniowe),
b) infrastruktury społecznej (np.: ochrona zdrowia, oświata, kultura),
c) porządku i bezpieczeństwa publicznego (np.: organizacja ruchu drogowego, ochrona przeciwpożarowa),
d) ładu przestrzennego i ekologicznego (planowanie przestrzenne, gospodarka terenami, ochrona środowiska).

Gmina ma obowiązek wykonywać te zadania. Główne, to zaspokajanie potrzeb publicznych, które nie może zależeć od swobodnej oceny aktualnego składu osobowego organów gminy. Właśnie dlatego ustawodawca zabezpiecza realizację tych funkcji przez wprowadzenie ich do zadań obowiązkowych, które mają zapewnić mieszkańcom gminy określony poziom zaspokojenia potrzeb publicznych.

Podmiotami upoważnionymi do rozstrzygania w sprawach gminy są władze gminy.

I tu, arcyważne…

Głównym organem władz gminy jest wspólnota samorządowa, którą z mocy prawa tworzą mieszkańcy gminy.

Wspólnota ta podejmuje rozstrzygnięcia bezpośrednio w głosowaniu wyborczym oraz w referendum, a także poprzez organy gminy. W referendum mogą brać udział wszyscy mieszkańcy gminy uprawnieni do głosowania. Szczegółowe zasady określa ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików wojewódzkich.

Referendum może być przeprowadzone w każdej sprawie uznanej za ważną dla gminy. Decyduje o tym rada gminy, jeżeli ma ono zostać przeprowadzone z jej inicjatywy.

ALE!!! O przeprowadzeniu referendum mogą zdecydować również mieszkańcy, jeżeli z inicjatywą wystąpi co najmniej 1/10 uprawnionych.

Zatem, jeżeli my, mieszkańcy, jesteśmy świadomi swoich praw, to podejmując określone prawem działania, po uzyskaniu poparcia większości, możemy wiele – a z pewnością możemy więcej niż burmistrz wraz z całą radą miasta razem wziętymi. Bo w końcu przecież możemy ich powoływać i odwoływać - Ale większością głosów!

To po co zatem rada miasta? Ano po to, by reprezentacja woli mieszkańców odbywała się sprawniej, za pomocą dedykowanego organu samorządu terytorialnego. Dlatego wybieramy do niej naszych przedstawicieli, by reprezentowali godnie nasze interesy. Teraz warto powołać się na słowa klucze: konstruktywne myślenie, konstruktywne działanie i KOMPROMIS!

Wracając do pytania, po co jest rada miasta?

Zgodnie z art. 18 ustawy samorządowej, rada gminy jest głównym organem we wszystkich sprawach z zakresu działania gminy, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Ustawa określa również katalog spraw, należących do wyłącznej właściwości gminy. Zaliczymy do nich:

a)     organizacyjne

(np.: uchwalanie statutu gminy, ustalanie zakresu działania jednostek pomocniczych),

b)    finansowo - majątkowe

(np.: przekazywanie jednostkom pomocniczym składników mienia do korzystania oraz zasad przekazywania im składników mienia do korzystania);

c)     kierowniczo - kontrolne

(np.: rozpatrywanie sprawozdań z zakresu wykonania budżetu oraz podejmowania uchwały w sprawie udzielenia lub nie udzielenia absolutorium zarządowi z tego tytułu),

d)    inne

(podejmowanie uchwał w sprawach herbu gminy, nazw ulic i placów publicznych, wznoszenia pomników, nadawania honorowego obywatelstwa).

Powyższe wyliczenie nie jest zamknięte, ponieważ do wyłącznej właściwości rady gminy mogą być przekazywane, w drodze ustawy, także inne sprawy.

W tym miejscu proszę o ponowne wnikliwe przeczytanie punktów od a) do d).

RADA GMINY jest organem stanowiącym i kontrolnym. To ona ma zadanie stanowić ustrój gminy i sprawować nadzór i kontrolę.

To, czy tak się dzieje czy nie, zależy w dużej mierze od decyzji przy urnach wyborczych, kogo powołujemy do jej składu.

Do kompetencji stanowiących (uchwałodawczych) rady gminy należy podejmowanie uchwał w kluczowych sprawach, czyli:

  • statutu gminy,
  • budżetu miejscowego,
  • planu zagospodarowania przestrzennego,
  • uchwały w sprawach podatków i opłat,
  • w sprawach herbu gminy,
  • nazw ulic i planów oraz wznoszenia pomników.

Ustrój gminy określa statut. Jest to podstawowy dokument regulujący zasady powstawania naszego prawa lokalnego. On reguluje w sposób nadrzędny jak funkcjonować ma nasz lokalny samorząd. Dlatego jest to pierwszy dokument, który powinien ulec w naszym mieście fundamentalnym zmianom, burząc niejako monolit jednowładztwa oraz jednoosobowej wszechwiedzy we wszystkim oraz wprowadzając zdrowe mechanizmy decyzyjne, dopasowane do naszych potrzeb i wymagań. Jakie komisje, sposób ich działania oraz działania całej rady. Obowiązki radnego, obowiązki przewodniczących, regulaminy – tego wszystkiego nam brakuje.

Rada potrzebuje wsparcia administracyjnego w postaci sprawnego, dopasowanego do wymagań biura rady, obsługi administracyjnej i prawnej. Również wsparcia logistycznego. Pamiętajmy, rola radnego to nie praca zawodowa, nawet jeśli radny otrzymuje dietę. Jeśli wybieramy ludzi, którzy dietę traktują jak wynagrodzenie – sami jesteśmy sobie winni. Jeśli postrzegamy temat inaczej, grozi nam tzw. „wylanie dziecka z kąpielą”.

Wszyscy radni, nasi – tj. mieszkańców - reprezentanci – bez względu na prezentowaną opcję polityczną, powinni gruntownie zrewidować istniejące regulacje w tym zakresie. Dopiero wtedy nabiorą zdolności i siły do faktycznego realizowania składanych obietnic wyborczych. Kto by to nie był. Mijają czasy, kiedy w Markach obowiązuje jedna jedyna racja, jedna jedyna prawda. Musimy nauczyć się, że jako coraz większa i różnorodna społeczność, powinniśmy słuchać argumentów „za” i „przeciw” oraz konstruktywnie szukać kompromisów. Ale do tego potrzebujemy stosownych regulacji, które będą niejako zmuszały nas do takiego postepowania w ramach prac rady.

Ale obietnic nie da się realizować bez pieniędzy. Również i tu fundamentalną rolę decyzyjną ma rada miasta. Trzeba - tylko i aż - najpierw dokonać stosownych gruntownych zmian w procesie i procedurze budżetowej by wszyscy decydenci mieli szansę rozumieć o czym i jak decydują. I żeby mieli szansę to rozumieć również zainteresowani mieszkańcy. To drugi dokument, który powinien zostać radykalnie zmieniony. Jednym ze sposobów jest wprowadzenie budżetu zadaniowego jako narzędzia do zarządzania finansami w gminie. To rada miasta może zobowiązać burmistrza, aby w ten właśnie sposób gospodarował naszymi pieniędzmi. Dopiero wtedy (za)radnie zaczną podejmować decyzje w zakresie uchwalania i zmian budżetu.

Żeby uspokoić – nie trzeba wyważać otwartych drzwi – wystarczy rozejrzeć się jak szereg kwestii zostało rozwiązanych w innych samorządach i skorzystać z tego.

A my – wyborcy – możemy teraz właśnie zapytać kandydatów, na przykład, o ich stosunek oraz wiedzę nt. budżetu zadaniowego.

Zatem, warto wiedzieć, że właśnie - drogą uchwały – rada miasta może zobligować burmistrza do tego, jak konkretnie ma powstawać projekt budżetu miasta, kiedy i jakie informacje i wyjaśnienia powinny trafiać do radnych. To wszystko może i powinna zrobić nadchodząca rada miasta już na początku kadencji – by wyposażyć się w odpowiednie instrumentarium do świadomego podejmowania decyzji oraz późniejszego rozliczenia burmistrza z ich wykonania w kolejnych latach. Dziś – w oparciu o doświadczenia sesji budżetowej, absolutoryjnej – widać wyraźnie, że nasi reprezentanci działają jak dzieci we mgle – bo nie mogą inaczej – taki mamy ustrój gminy, żeby byli (bez)radni.

Czas najwyższy, aby ustrój gminy nie zamykał horyzontu decyzji do ram roku czy kadencji. Jednoznaczna ucieczka od koniunkturalizmu politycznego pozwoli skutecznie realizować zadania, które wymagają więcej niż jednego roku na wykonanie go.

Na koniec, niech pocieszeniem będzie, że przynajmniej w kwestii nazw ulic i herbu jakoś sobie radziliśmy, to pewnie jakoś będziemy radzili sobie dalej. Jakoś…

Pozostaje zatem życzyć sobie i wszystkim mieszkańcom „Dobrych wyborów podczas wyborów”.


Z perspektywy...Różne myśli, mniej lub bardziej rozczochrane

Udostępnij:


REKLAMA

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

26
Niedziela
Styczeń 2020
Styczeń
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
3031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
12
imieniny:
Lutosława, Normy, Pauliny

REKLAMA

REKLAMA