REKLAMA

Blogi - Pegaz i Wena

Poczytaj przy płonącej świecy
emka

2015-04-28 00:35:19

Wieczorny spacer

 

wśród tłumu przechodniów

szukasz dotyku spojrzenia

odbija się szum ulicy

o zakurzoną zieleń skweru

orkiestra kropli

spływa z oczu fontanny

dotknęła już twoich włosów

mijają strapione twarze

wraz ze stukiem

pospiesznych obcasów

nad głowami unosi się

wiele niecierpliwych myśli

chcesz podarować uśmiech

lecz ich oczy wpatrzone

w następny daleki obraz

nie zapamiętują widoku ust

i tak do zmroku

aż wyjdą na ulice światła

i zatrzasną się drzwi

do zatroskanych domów

w ich cieniu znów poczujesz

chłód samotnej nocy

 

                                               …

cóż z tego że patrzy

w jego lustrzanych oczach

nie widać ciebie

tańczą w nich ironiczne pozory   

odbite z wyobrażeń i z myśli znikąd

układa ciebie w szufladkę

którą już zna

inne trzyma na zawsze zamknięte

kluczem lęku

usta robią szpagat uśmiechu

otwiera udawane drzwi

będzie widział lecz nigdy cię

nie pozna

jeśli nawet zawoła

to sobie znanym imieniem

 

 

 

Limit

 

ciągle sklejasz

rozbitą nadzieję

niechciane rozczarowania

wciskają się

między ostre światło

które nie obudzi wzroku ślepca

a zamglone spojrzenie ufności

czas nie znaczy nic

darujesz perły

lecz one toczą się

ciągle bez zatrzymania

a kiedy wpadają w wielkie nic

odwracasz głowę

by nie widzieć

ich zamiany w ból

czy ktoś zatrzyma chociaż

jedną na całe życie

czy wyczerpie się

limit pereł

jeszcze przed ostatnim

uderzeniem zegara

 

 

 

Rozstanie

 

w kulisach teatru

gasną światła

i zmyty jest już makijaż

odwieszone maski są gotowe

do następnego wieczoru

symulacji życia

latarnie spijają mrok na ulicach

stukot obcasów samotności

trzaśnięcie drzwi do domu

haust odurzenia by zapomnieć o tej

której już dawno

on zagrał argentyńskie tango

na wysmakowanych ustach

skrzypiec

gdy w niej jeszcze nie ucichło

paso doble

położyła się na wskazówce zegara

zawsze jest jakieś jutro

 

 

Marzanny

 

zima odchodzi

lecz marzanny zostają

stoją na kilometrach chodników

przeglądając się w złotych witrynach

do bólu szklanych oczu

i nawet w środku gorącego lata

nie topnieją

w białych koronkach

podchodzą do właścicieli wypasionych aut

ofiarując swe zimne ciała 

za namiastki luksusu

marzenia ich sięgają tylko

do hotelowego pokoju

bez jutra

 

 

Przeżyć

 

więcej wiary

mówią ci wokół

więcej nadziei

śmieją się w twarz

więcej miłości

grożą ich dłonie

z literą v

a ciebie każdy dzień

kopie aż do skowytu

jałmużna pali twą dłoń

w niej obol i grosz

i tak trwasz

w swej wielkiej wojnie

o wszystko

i

hartujesz się

by żyć

 

 

 

Ukołysz, obejmij, kochaj

 

obudź we mnie jasne kolory

śpiew kolibrów o pąsowej porze

utkaj hamak ze strusich piór

i ukołysz

ubierz mnie w sukienkę z maków

wepnij we włosy kwiaty chabrów

złotą wstążką przepasz mnie wpół

i obejmij

rozpal mi w oczach iskier blask

szukaj dotykiem drżących fal

niech szepty twe spłyną kurtyną

i kochaj mnie

 

 

 

Zawsze jest jakieś jutro

 

a dzisiaj już nie wyśnisz snów

pomimo późnej znużonej pory

bo wciąż sięgasz po złudzenia

utkane z winy w szkarłatną szatę

która otula pragnienia zachłanne

nie nakarmią głodnych oczu szarości

mimo w nich tańczących

brokatowych blasków świecy

obok butelka złotego calvadosu

i cienie dymu z papierosa

szepty szeptane odeszły już dawno

jak i dotyk na wyciągnięcie ręki

ale… zawsze jest jakieś jutro

 

 

 

Tylko z tobą

 

jutro można upiec jaśminowe placki

albo zagrać na zębatym fortepianie

można ubrać stół obrusem w maki

lub powiesić na promieniu słońca pranie

jutro można upiec ciasto z malinami

zanurzyć się w macierzance i wrzosach

jutro można pójść gdzie nogi poniosą

lub zastygnąć czekając na Godota

lecz dziś chcę usłyszeć twoją serenadę

pić szampana jeść truskawki i winogrona

unieść się z tobą na granicę światów

tam gdzie miłość weźmie nas w ramiona

 


emka

Udostępnij:


REKLAMA

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

9
Niedziela
Maj 2021
Maj
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2627282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123456
imieniny:
Grzegorza, Karoliny, Karola

REKLAMA

REKLAMA