REKLAMA

Blogi - Pegaz i Wena

Jesteś...
emka

2014-07-22 10:11:09

Do Darka

 

wędrujesz po taflach zielonych stawów

błądzisz pomiędzy

falującymi oddechem wzgórzach

zrywasz kwiaty

z pachnącej łąką sukienki

i zakładasz pierścionek z sitowia

na smukły palec nadziei

…aż do jesieni

co ubrana w szkarłatny szal

rozpala ogień na twoich ugorach

i pachnie gorzkimi migdałami

podbierasz miód

z jej rubinowych ust

rozbierając z klonowych liści

do czasu… zimy blond

której rozgrzewasz dłonie

tylko… do przybycia wiosny

czy znajdziesz to czego szukasz

tak często zmieniając pory roku

 

Medena

 

delikatność szlifowana

przez nieskończony czas

ostrymi językami

sztucznym kwiatem lotosu

pożegnaniami bez jednej nocy

do marmuru o gładkości lustra

od którego teraz odbije się każdy płomień

nie ma żadnej rysy by mogło dostać się do niej

nawet prawdziwie ofiarowane ciepło

posągowa zmysłowość

dotykana bez zostawiania śladów

jednak jeszcze wewnątrz gładkiej piersi

ogień podsycają namiętności

lecz ochroni go dla siebie

i już nikt nie przejrzy się w jej oczach

 

Dla Grzegorza

Tango

 

tańczą przytuleni

stare tango zmarszczek

patrzą w rozpalone oczy

pamiętanej

na łące zielonej nadziei

koronkowe pajęczyny strachu

pełzają tam od lat

już czas

lecz ręka przyrośnięta do ręki

już czas

w oczach nie gaśnie żar

już czas

trzeba tylko nakarmić słowiki

by mogły śpiewać

to stare tango

płonących zmarszczek

co gaszą je skrzydła aniołów

co wciąż gra i gra

bo póki gra

będą nieśmiertelni

 

Bożence...

 

Tyś Jego gwiazdą wybraną z milionów

dla nas Miłością wśród chaosu świata

idziesz przez życie wolą i pragnieniem

promienie sypiesz i rozdajesz siebie

 

i kiedy głodna szarańcza zwątpień

z nicości nadleci by duszę zaczernić

weź w dłonie swoje miecz blasku nadziei

niech się w pył rozpryśnie i w kryształ zamieni

 

ciało świątynią i kruszcem szlachetnym

tym bardziej jeśli cierpieniem złożone

lecz duch Twój zawsze niechaj zdrowym będzie

niech się boskiej mocy bezmiarem nasyci

 

cudem modlitwy cud nadziei spływa

gdy się zanurza i się w Nim utopi

składam cierpienia w Twoje dłonie Panie

bo życie nasze jest ofiarowaniem

 

do  K.

 

tak się miłość otwiera niespójnym marzeniem

a idąc aleją gra w liściach na harfie

nie doznawszy niczego błądzi w zamyśleniu

rozkruszoną nadzieję wrony dziobią z trawy

 

a rozciąwszy błękit spływa krwi kropelką

by spocząć po trudach w serdecznym kąciku

choć w tej kropli tkwi kropla jadu sączy brzemię

dźwigając nie ciężkie lecz bólem przewlekłe

 

nie zaznawszy zwątpień ni złamań bolesnych

choć dzwony odejścia naznaczone czasem

życiem jest silniejsza od potęg Atlasa

odciąwszy się od neni żywym jest pomnikiem

 

zgubiwszy nadzieję i niechaj zostanie

gdzie niespełnień sytości w snu zwinięte kłębki

tak z żalem jak i z żarem zsypana popiołem

śpij miłości w ciszy w czas Feniksem wstaniesz

 

 

Krzysztof

 

ta mała chwila nadziei

czasem przysiądzie

na zarośniętym policzku

i rozchyli ci usta w uśmiechu

czasem zaplącze się

w twoich długich włosach

potem zabłyszczy w spojrzeniu

płosząc czyjeś zielone

i zaraz znika

jakby bała się dalszego ciągu

kiedy siada na twojej palecie

to często miesza się z czerwonym

i spływa z pędzla kroplami

malując już białe płótno

co oddycha w takt śpiewu cykady

lecz pędzel maluje polskie maki

czasem unurza się w złotym

lecz nie maluje złota

tylko włosy dziewczyny wśród maków

i tak po prostu tkwi z nią

pośrodku obrazu


emka

Udostępnij:


REKLAMA

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

9
Niedziela
Maj 2021
Maj
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2627282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123456
imieniny:
Grzegorza, Karoliny, Karola

REKLAMA

REKLAMA