Odpowiedzialność prawna kandydata wobec wyborcy za obietnice wyborcze (wideo)

Wybory

Jesteśmy w trakcie kampanii wyborczej, obecnie samorządowej. Obietnice wyborcze w zamian za oddanie głosu na danego kandydata to częste zjawisko w kampanii wyborczej. Ale czy kandydat może szastać obietnicami na lewo i prawo, a po wyborach śmiać się ze swoich wyborców, że naiwnie mu uwierzyli? Czy ponosi odpowiedzialność prawną za swoje obietnice wyborcze?

Kampania wyborcza trwa w najlepsze, kandydaci promują się wszędzie gdzie się da i najlepiej tam gdzie za darmo lub pół darmo. Kandydaci myślą także, że im więcej obiecają, tym większa szansa na wygranie wyborów. Czy obietnice bez pokrycia to bezpieczna taktyka na wygranie wyborów?

W 1996 roku Sąd Najwyższy wydał orzeczenie w sprawie z pozwu Józefa Gawędy przeciwko byłemu naszemu prezydentowi Lechowi Wałęsie. Sprawa się miała tak, że w 1990 r. Lech Wałęsa w prezydenckiej kampanii wyborczej głosił obietnicę, że jak zostanie prezydentem to każdy Polak otrzyma 100 milionów złotych. Lech Wałęsa został prezydentem, ale żaden z Polaków nie dostał obiecanych 100 milionów. Niejaki Józef Gawęda wziął sobie sprawę do serca i pozwał Lecha Wałęsę do sądu żądając zapłaty 1000 zł z zastrzeżeniem, że jeżeli sąd przyzna mu tę kwotę, wystąpi o pozostałe kilkadziesiąt milionów złotych. Pan Gawęda twierdził że Lech Wałęsa złożył przyrzeczenie publiczne w rozumieniu art. 919 kodeksu cywilnego i zawarł z wyborcą umowę cywilną, której nie zrealizował. Czy obietnice wyborcze są takim przyrzeczeniem? Więcej na ten temat w tym wideo:

Redakcja .

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz